Skóra miasta, 2026
obiekt przestrzenny, agrowłóknina polipropylenowa, włóczka, tufting, szycie, 240 x 70 cm
Praca rozwija się wokół materiału, który na co dzień pozostaje niemal niewidzialny: agrowłókniny z polipropylenu. To materiał powszechny, tymczasowy, obecny zwykle na obrzeżach uwagi — rozciągany na ogrodzeniach budów, wzdłuż płotów, w ogrodach i miejscach remontów. Traktuję go jako rodzaj skóry miasta: warstwę ochronną, która zakrywa procesy rozpadu, naprawy i transformacji. W pracy odzyskana z przestrzeni miejskiej włóknina zostaje przekształcona w strukturę przestrzenną — okrągły namiot. Materiał, który zwykle służy do osłaniania, maskowania i wyłączania fragmentów przestrzeni z pola widzenia, zostaje przeniesiony do centrum uwagi. Odpad staje się wnętrzem, a to, co miało zasłaniać procesy przemian, zamienia się w przestrzeń wejścia, bliskości i uważnego patrzenia.
Na powierzchni agrowłókniny pojawiają się roślinne ornamenty wykonane techniką tuftingu. Ich rytm przywołuje pamięć cerkiewnych polichromii — nie jako bezpośredni cytat, lecz jako logikę ornamentalnego wnętrza, w którym dekoracja organizuje doświadczenie przestrzeni. Organiczne formy rozrastają się na syntetycznej włókninie produkcji masowej, tworząc napięcie między materią przemysłową a porządkiem pamięci, natury i symboli. W tle pracy obecna jest wrażliwość na krajobraz graniczny oraz doświadczenie terenów związanych z Łemkowszczyzną. Interesuje mnie przestrzeń rozumiana jako zapis przesunięć, pęknięć i warstw — zarówno materialnych, jak i pamięciowych. Forma namiotu buduje sytuację przekroczenia: ciekawość prowadzi pod powierzchnię, do wnętrza, które pozostaje jednocześnie schronieniem, kryjówką i tymczasową konstrukcją.